Jak pozbyć się pecha ?

Czy zastawialiście się kiedyś co takiego jest w waszym życiu co nie pozawala wam na osiąganie zamierzonych celów, spełnianie marzeń czy innych planów. Jak nazwać i czy w ogóle można jakoś nazwać taka siłę ? Zauważcie, że są w waszym otoczeniu ludzie którzy sprawiają wrażenie jakby byli skazani na sukces. Czegokolwiek się dotykają, jakkolwiek mizerne szanse powodzenia maja ich zamierzenia to zawsze lub prawie zawsze udaje się to. Podobnie jak ja w pewnym okresie życia, mówisz sobie: czym ja się różnie od tego czy innego człowieka który osiąga majątek lub inne dobra. Otóż po wielu przemyśleniach i doświadczeniach odpowiadam ci – niczym. Jesteś takim samym dzieckiem kosmosu, składasz się z takich samych pierwiastków, atomów, cząsteczek. Jesteś częścią wszechświata z takim samym prawem do istnienia jak wszyscy inni. Zapyta ktoś: co z tego. Wiem to od dawna. Kochani. Co innego wiedzieć a co innego mieć świadomość. Wiemy bardzo wiele rzeczy. Większość z nich jednak uznajemy jako prawdziwe nie zastanawiając się zbyt głęboko czy faktycznie tak jest. Są jednak takie które wprost wypływają z naszej świadomości, takie co do których nie mamy wątpliwości.

I to jest klucz do wszystkiego.

Jedni nazywają to pozytywnym myśleniem inni autoafirmacją. Wszystko jedno. Pech nie jest nikomu przypisany. To co nazywamy pechem nie jest nikomu dane ani za nikim nie podąża. Pech jest w nas. Nosimy go ze sobą, jak kulę u nogi. Gdziekolwiek się udajemy i cokolwiek zaczynamy robić jest to jakaś część nas samych. W moją pracę, w moje przedsięwzięcia wkładam siebie. Oddaje jakąś cześć swoich myśli, poglądów, wierzeń. Jeśli moje dzieła są częścią mnie to otrzymują ode mnie również tę skazę o której istnieniu wolałbym zapomnieć. Sam, własną osobą, własną myślą zarażam to co robie i w ten sposób skazuje to na porażkę. Jaka jest na to metoda ? Czy jest sposób żeby pozbyć się tego czegoś z siebie? Jedyna znaną jak dotąd metodą jest ćwiczenie swojego umysłu w pewnym sposobie myślenia. Po pewnym (n9kt nie wie jakim) czasie zaczynamy w pewien określony sposób myśląc o naszych postanowieniach i przedsięwzięciach. Moment w którym zaczynając cokolwiek, ani przez chwilę nie pomyślisz o porażce będzie momentem w którym twój pech cię opuścił. Pozbyłeś się go.

Wielkie sukcesy osiągają ludzie którzy mają świadomość że tylko oni mogą taki sukces osiągnąć. Jeśli pojawia się choć nutka zwątpienia, prawdopodobnie wszelkie działania są skazane na porażkę.

Podobne artykuły:

Podobne wpisy

  • Urok miłosny

    Czy klątwa lub urok jest dobrym sposobem na zyskanie uczuć innej osoby ? Postaram się to rozważyć. Aby zacząć rozważania na temat klątw lub uroków i ich roli w życiu ludzi, należy najpierw zaznaczyć, że nie są to zjawiska identyczne. Na mojej stronie wyjaśniam jaka jest między nimi różnica. Tu jedynie zasygnalizuję, że chodzi w…

  • Tfu, na psa urok!

    Jedna z rodzinnych legend opowiada o tym, jak to na moją młodszą siostrę, gdy była jeszcze malutka, ktoś rzucił urok. Dziecko ciągle płakało i nic nie było w stanie go uspokoić. Za odczynianie uroku zabrała się prababka, a potrzebowała do tego brudnej bielizny ojca. Zamknęła za sobą drzwi pokoju, by nikt nie widział, co tam…

  • Jak przywołać Ducha

    Jak przywołać Ducha Przepis 1 Przybory – świece ofiarne: 3 fioletowe i 3 białe – nóż do wyrycia napisów na świecach – kryształowa kula lub miska czystej wody – kadzidło o naszym ulubionym zapachu – oleje do namaszczania świec: 3 łyżki oleju roślinnego (np. słonecznikowego), z którym zmieszano po dwie krople olejków: jaśminowego, cytrynowego, różanego…

  • minerały

    autor – źródło: Bludragon dragontn.blog.pl Eksperymentując z minerałami odkryłem, że odpowiednia kombinacja surowego pirytu i granatów (muszą być surowe nie mogą być szlifowane bo wówczas to nie działa) wytwarza dziwny strumień energii. Jest to mocny strumień energii w kolorze białym, ale nie śnieżno białym tylko jakby z lekki żółtym odcieniem, przypominającym mgłę. Jest to gęsty…

  • Szeptucha

    Codziennie wygląda to mniej więcej tak samo. Po kilku godzinach snu zaczynam pokaszliwać, następnie przechodzi to w regularny kaszel. Po kolejnych paru minutach zaczyna mi brakować tchu, a gardło i tchawica osiągają mistrzostwo świata w charkocie i odchrząkiwaniu. Wtedy trzeba wstać. Znaczy nikt mnie nie wygania z łóżka, ale ja mam wrażenie, że się duszę,…

Dodaj komentarz